poniedziałek, 12 grudnia 2011

zamiast bliskości - rozmowa przez telefon.
zamiast spacerów - długie godziny spędzone przed ekranem komputera.
zamiast pocałunków - emotikonki.

uwielbiam to zdjęcie ! 



znalazłam to zdjęcie i przeszło mnie takie jakieś ciepło, dreszcze coś fajnego mówię wam ! Nie wiem dlaczego tak, ale może dlatego, że lubiłam gdy Ci ze zdjęcia byli ze sobą blisko, lubie patrzeć na zakochane oczy, są takie szczęśliwe, nic i nikt nie moze tego zaprzestać, po prostu coś niewiarygodnego. Oczy - zwykłe, lecz niezwykłe gdy zakochane ! A to tyle na temat powyższego zdjęcia mam nadzieje, że się nie obrazicie, bo już nie jesteście razem.. szkoda :c
a więc dzisiaj poniedziałek - nienawidzę poniedziałków. Nie dość , że bark sił po weekendzie , nie chce sie wstawać, to na dodatek chemiaaaaaa <3 no ale poszło jakoś sprawdzian z biologi no i jest 3 no i sprawdzian z historii a z tego to nie wiemjak poszło.. ale chyba nawet, nawet.  teraz zadanai domowe i jestem wolna . Dzisiaj ide szybciej spać. Bo się nie wysypiam ! i tyle ! mam ochote na lodowiskoooo, ogólnie mam ochote na jakąś imprezkę czy coś. SYLWESTER już za - 28 dni.. wrrr!  buziaki :*

piątek, 9 grudnia 2011

całkiem sami.


Bywa i tak czasami,

że z niektórymi problemami zostajemy całkiem sami i nikt nie jest w stanie nam pomóc.





Zacznijmy od tego, że jestem po zebraniu z rodzicami. Właściwie to nie wiem jak jest. Reakcją na złe oceny u każdego był krzyk, jakiś zakaz, szlaban czy cokolwiek a u mnie? NIC. Mama nie zajrzała nawet do indeksu z ocenami. Z jednej strony to mnie to cieszy, bo może uważa, że jestem na tyle już dojrzała i odpowiedzialna za swoje zachowanie i życie, że powinnam sama dbać o to jak te oceny wyglądają i powinnam je poprawić bo stać mnie na coś wiecej, a z drugiej strony to mnie niepokoi. Może, ją naprawdę nie obchodzi jak ja skończę, może nie interesuje się już moim życiem tak jak kiedyś ? Nie wiem.. Jestem po rozmowie z wychowawczynią, były łzy, szloch, płacz a nawet ryk, czerwony nos i opuchnięte oczy, były słowa otuchy, dziękuję wam jesteście kochani. Dziękuję także tym którzy próbowali w każdy chyba możliwy sposób sprawić by na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Powinnam dziękować za to, że spotkałam takie oosby na drodze mego życia. Wyczerpana, schorowana, bez jakichkolwiek sił idę się położyć. Sen - tego mi potrzeba. Do następnego.



http://www.youtube.com/watch?v=XxuqbP48wrw&feature=related

środa, 7 grudnia 2011

dajcie spokój .




jedna wielka masakra !
i to chyba na tyle.
w szkole od samego rana nie fajnie.
+ moja wychowawczyni - to koszmar !





wtorek, 6 grudnia 2011

może romantyczność.


A może nie chodzi o romantyczne gesty.

Być może romantyczność
naprawdę jest przereklamowana i zbędna. Może tak naprawdę chodzi
o to, aby mieć pewność. Że on jest, będzie i nie odejdzie z byle powodu.
Że można na niego liczyć. Polegać na nim. Czuć się bezpiecznie
w znaczeniu psychicznym i fizycznym.








Rzeczywiście ! Wszystko na dzień
dzisiejszy jest jakieś inne, odbiegające od tego jakie było kilka miesięcy wstecz, to dziwne.. Dlaczego czas płynie tak szybko ? Czy zdążymy zrobić to co powinniśmy ? Co z uczuciami..żyjemy ale jak ? Żyjemy byle do przerwy, byle do piątku i byle do weekendu, byle do świąt, byle do wyjazdu.. byle jak ! Zastanówmy się jak żyjemy, co tak naprawdę jest dla nas ważne, życie mija zbyt szybko czas leci nieubłaganie, nie da się go cofnąć, przewinąć, spauzować ! Wracając od tematu.. Zbliżają się święta, mamy już grudzień a właściwie 6 grudnia - Dzień Mikołaja ! Wyrośliśmy z tego, zabawki.. kiedyś to było niesamowite przeżycie, czekanie na Mikołaja, na prezenty, upominki ! W pokoju zawsze unosił się zapach mandarynek, atmosfera ! Ah to było kiedyś a dziś ? bez uczuciowo podchodzę do takich obrzędów.. smutno mi, że nie czuję już tego tak jak kiedyś ! Nie ma już takiej fascynacji, radości, szczęścia. Z jakiego powodu we mnie nie ma tego uczucia ? Dlaczego do jasnej cholery każdej zimy potrzebuje kogo 2 razy mocniej ? Zazdroszczę osobom , które mają swoje 'drugie połówki" . Cieszcie się tym i radujcie, nie zdajecie sobie sprawy jak to jest chcieć a nie mieć do kogo się przytulić, odezwać, zadzwonić, czy też spotkać. Pozdrawiam i całuję moją kochaną poszkodowaną ze złamanym noskiem ! wracaj szybko do zdrowia :*:* możliwe, że jutro po szkole Cię odwiedzę. A teraz internet, chillout, spakowana - jeszcze tylko notatka z j. polskiego i to na tyle. Już po 22 ! Czas lecii..tit,tok,tik,tok.. a w głośnikach Hemp Gru - Dwa Spojrzenia .


"Lecz życie bez miłości nic nie jest warte nic.."

niedziela, 4 grudnia 2011

upadła.


Upadłam nisko. Tak bardzo nisko,

by pierwsza wyciągnąć do niego dłoń
chcąc naprawić to co on spierdolił. Próbowałam, chciałam
i z wszystkich sił walczyłam o to, żeby było lepiej. Nie zrobił nic, nie chwycił jej.
Nie chciał nic naprawiać. Wolał zostawić to jak jest nie zważając na to jak ogromny
ból zadaje mi swoim milczeniem. Bez wytłumaczenia,
bez żadnego pierdolonego przepraszam.. zostawił i odszedł.






godzina 23:38, napisałam Madzi ściągnę na sprawdzian z fizyki <3
aktualnie siedze, czytam bloga TrueLoveWaits i zastanawiam się nad powyższymi słowami. Trafiły do mnie. Dlaczego? To proste. Czuje to samo co dziewczyna, która była główną bohaterką tych słów. To samo przeżyłam i wiecie co? To frajer. Nie zasługiwał na to, ze do niego pisałam, nie zasługiwał na uczucie, którym go darzyłam, nie zasługiwał na nic a tym bardziej nie zasługiwał o nie , na mnie .. Chwilę jeszcze poczytam tego bloga i mam zamiar przeczytać streszczenie "Zemsty" bo coś czyję, że jutro na wejściu pani Dyrektor zrobi nam sprawdzian z tej lektury. UWIELBIAM TO ! Nie ma to jak poniedziałek, pierwszy polski a na nim sprawdzian z książki, która leży na półce bezwładnie i o której nic tak naprawdę nie wiem, później matematyka, tak, tak uwielbiana przeze mnie ! następnie angielski, chemia.....i wiele innych jakże ciekawych i wciągających przedmiotów , które musze niestety polubić i zacząć spędzać z nimi mój wolny czas. Obiecałam sobie coś i mam nadzieję, że się na sobie nie zawiodę ! Jutro po szkole z Madzią na szybkie zdjęcia i musze w końcu zrobić zdjęcia tych graffiti na prezentacje , po powrocie odrabianie lekcji i prezentacja z fizyki !!!
a teraz lece , a wam życzę słodkich snów , robaczki ! ;*



http://www.youtube.com/watch?v=mAiPkYw2vWU

+ pewien pan tak szybko poszedł spać.

masochistka.

najbardziej boli pustka. brak czegoś, co zawsze było Nam dobrze znane.
to pomijanie czegoś, co dotąd znaczyło bardzo dużo. to omijanie miejsc,
które mają Nam przypomnieć. to brak komunikacji z osobami, które lubią wspominać. to brak jakiegokolwiek życia ,
gdy ciągle mijamy się z prawdą lub staramy się jej uniknąć. to ból jaki sobie sami sprawiamy i kwestia przyzwyczajenia,
kiedy sami w sobie staniemy się masochistą.





WHAT THE FUCK ?!

muszę się za siebie wziąć średnia 3,1 a stać mnie na powyżej 4,3 spokojnie.
muszę dać z siebie wszystko, wziąć się w garść i popoprawiać to wszystko.
OD DZIS CZAS WIELKICH ZMIAN ! GOOOOOOOŁ , trzymajcie kciuki.
Już dzisiaj powiedziałam mamie, ze uczę się dla samej siebie, a nie dla Niej więc raczej

nie będzie kłótni, wrzasków.. OBY ! Biorę się za naukę.. żegnam :*

niedziela, 27 listopada 2011

nie jesteś mój.


i tak cholernie zazdrosna jestem,

gdy przebywasz z nią, choć wcale nie jesteś mój.





niedziela.
Dzień, którego nadzwyczajnie nie lubię. Aktualny weekend jak zwykle do kitu, bo ktoś nawalił. Miało być tak fajnie, a wyszło jak zwykle - ... no ale mniejsza o to, ale po prostu mam dosyć siedzenia w domu i zanudzania się na śmierć bo wiem, że mogłoby być bardzo miło gdybym była gdzie indziej z ludźmi , którzy poprawiają mi humor. Oby sylwester był po mojej myśli bo jak nie to się załamie. A dzisiaj dużo refleksji, przemyśleń, zastanowień. Kim jestem? Człowiekiem.. ale jakim ? Dobrym czy może złym ? Jak ludzie mnie postrzegają ? A jak chciałabym aby postrzegali.. Kim chcę być w życiu, kim będę.. Co będę robić ? Czy będę szczęśliwa ? Czy nadal będę się wszystkim ciut bardziej przejmować ? Czy nadal życie będzie kopać mnie mocno w tyłek.. czy życie ma dla mnie jakieś niespodzianki , bonusy ? dużo myśli w mojej głowie, dużo słów których boje sie użyć , to wszystko coraz mocniej boli, przytłacza, przybija mnie do ziemi z coraz większą siłą. Dajcie mi wreszcie spokój, skołatane myśli niech odejdą, zostawią mnie w spokoju..

potrzebuję jeszcze kilku dni wolnych .







wtorek, 22 listopada 2011

szybko .

ty + ja = ERROR.


by Magdalena Szafrańska ! :*



tralalalala. w czwartek dyskoteka. w szkole luzik. po za szkołą też tylko mama. weekend chyba w prochowicach zalezy od mamusi. a tak ogólnie to jest dobrze, raczej, chyba.. tak , dobrze ! :*
sprzątam dym po dyskotece , mmm fajnie ! jest na dworze coraz zimniej, wrr, brr ! ja chcę +25 stopni, latoo, słoneczko, ciepełko ! mrrr :*


sms.

niedziela, 20 listopada 2011






Każdy mówi, że "no, nie przejmuj się"
...ale kurwa, jak tu
się nie przejmować?
Jak Ci zależy
to się przejmujesz.



króciutko !


Bo dajemy szansę tylko tym
,

na którym na prawde nam zależy .



niedzielowo.
nudy, gadu, muzyka, zimno !
brak planów, trzeba ogarnąć, nanosić drzewo.  Kolejny raz nie poszłam do kościoła.
Konferencja z Madzią i Michałem :*
Pamelka..

sobota, 19 listopada 2011

Pamiętaj dziewczyno !

Pamiętaj dziewczyno,
jak chłopu zależy, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź i zapomnij o nim i przestań się łudzić. Niech wie co stracił.


cześć.
wczoraj w szkole luzik, jak w każdy piątek ! lekcje nudne, jak chyba każde, ale wczorajszy dzień był jakiś przybity z lekka ale później przyjechał ktoś i jakoś inaczej sie zrobiło :* po szkole z Madzikiem i Olą trochę , miałyśmy się zobaczyć z Adamem ale nie dałyśmy rady. W domu się naszykowałam i Madzia u mnie była , zajmowała sie Oliwią :* no i pojechałam. Zamieniłam sie z Madzią telefonami i nie miałam zadnych numerów i z nikim nie pisalam. Ale było dobrze , myślałam , że będę się nudzić w tej operze , szkoda jedynie , że spektakl był po rosyjsku i musieliśmy czytać ale ta choreografia taneczna była zajebista wręcz , nawet trochę z hip hopu było co mnie zasascynowało ! Drogą do jak i z była miła, dużo rozmów, muzyki, śmiechów ! dziękuję. Powrót do domu ok 00:00 , zmęczona, zaspana, ledwo żyjąca :) ale było dobrze. Tak bardzo wszyscy nie chcieli jechać i narzekali że będzie nudno a według mnie było wręcz przeciwnie. Dzisiaj brak planów . Odrabiam lekcje, ogarniam w domu i do Madzi :* więc miłego dnia życzę.






nie byli razem, choć często myśleli o sobie

nuuuuutka


poniedziałek, 14 listopada 2011

nie ogarniam .



Dlaczego kurwa nie umiem prosto w twarz ci powiedzieć co czuję. Umiałam... nie zrozumiałeś... dałam ci głupia nadzieje...ale może jeszcze coś do ciebie czuję ... może...nie wiem sama. Podobno jeżeli ludzie naprawdę mają być ze sobą i jest im to pisane to będą, może nie dziś , nie jutro ale później.. ale wszystkie osoby bliskie memu sercu nie liczą dla nas jak najlepiej...Nie wiem co robić mam ... naprawdę nie wiem i dochodzę do wniosku że czas tego nie zmieni. Dlaczego ty tak bardzo mnie kochasz ?! no czemu ja się pytam czemu ?! za co ?! po co ?! dlaczego ?! Nic już nie ma...tylko tęsknię... za Tobą troszeczkę jednak tęsknię. Myślałam że to już koniec myliłam się... dlaczego to nie może byc koniec. Każdy poszedł by swoją drogą... odnalazł by szczęście prędzej czy później. Nie, ty musisz mnie kochać... nie umieć beze mnie żyć.... nie chce tego ! Trudno. Będzie bolało kolejny raz. Nie ogarniam tego jak bardzo mnie kochasz pomimo tego wszystkiego. Nie ogarniam..





mam dosyć , pasuje ?

sobota, 12 listopada 2011

robimy hity w sposób wyśmienity !

Chciałabym żeby ktoś zobaczył to w moich oczach. Ten strach który ciągle mam, przemęczenie a w końcu i płacz. Aby ktoś zobaczył tą obojętność do życia..






zamarzam , makabra.
wstałam ok 9 i od razu na laptop i tylko zdanie mamy : "już od samego rana , uzależniona!"
jest tak zimno, że nie wytrzymuję, jest 12 listopad a zimno jak w grudniu. Przynajmniej nie pada śnieg i dobrze! Ogólnie dziwny sen dzisiejszej nocy mi się przyśnił, dużo znajomych w nim ale nie pamiętam co sie tam działo może to i lepiej. Aktualnie siedze już dawno się ogarnęłam normalnie sama się dziwie bo wczoraj to od 16 do 17 się nie mogłam ogarnąć. Szacun : )
Zaraz Magda przyjdzie. a tymczasem słucham sobie moich nutek,ide zrobić sobie kawe zbożową umyję ząbki i srutututu! miłego dnia :*









:*

czwartek, 10 listopada 2011

słabość.

nienawidzę. nienawidzę tej cholernej słabości do Ciebie..



nie wiem co i jak , nie wiem co się wokół dzieje, za dużo się dzieje i niczego na dzień dzisiejszy nie ogarniam ! :x
taki mam burdel w życiu i uczuciam to jest dopiero masakra , boję się kolejnych dni bo nie wiem co one przyniosą . Aktualnie moim mottem są słowa : spontan, spontan jest najważniejszy. życia nie da się przećwiczyć ! lejdis, rządzą. a teraz smsowanie z pewnym panem : *





nutkaaa.


b u z i a k i : 3

wtorek, 8 listopada 2011

wreszcie czegoś chcę.


Macie kilka zdjęć z weekendu ! :*



czułem, że czujesz to co ja, może się mylę. czułem tak, gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę.


powoli, powoli, zróbmy krok

nie okłamujmy się. dobrze wiemy, że coś zaczyna iskrzyć


marzenie, które chciałabym zrealizować? chociaż jeden dzień w szklance pełnej 365 dni spędzony na rozmowach w cztery oczy z pewnym bardzo miłym chłopakiem

zapamiętaj, że ja będę. bo chcę. wreszcie czegoś chcę!



k u u u u p a ! :x



tamtego jesiennego wieczoru.

wszedł do mojego serca tamtego jesiennego wieczoru
ot tak, nie ściągając butów, nie dopalając papierosa. nabrudził, nabałaganił, wprowadził istny chaos - wtedy niepewna, naciągałam rękawy swetra na dłonie, teraz chciałabym tylko, żeby zrobił to ponownie.




w szkole jak to  w szkole, oczywiście że chcę już weekend na szczęście tylko jutro i czwartek szkoda że w czwartek muszę iść na galowo jakoś nie za bardzo mi sie chce ubierać spódnicy i butów na obcasie :x no i piąteczek mamy wooooolny ! Jakieś plany na czwartek się nasunęły ale nie wiadomo co i jak.. jutro sprawdzian z balladyny , świetnie po prostu , fajnie że w ogóle ją przeczytałam.
Dzisiaj na pieńku z panią Dyrektor ale już jest ok. Na zajęciach teatralnych luzik trochę rozmów i wql. Dzisiejszy sprawdzian z niemieckiego <3 boże muszę się wziąść za naukę !
boje sie oddania zeszytu z matmy tyle braków zadań , że szok.jezuuuu ja chcę replay z minionego tygodnia ! kiedy ?  weekend w prochowicach z dziuniami były rozmowy, śmiechy, chichy, chwile grozy, smutku, zdenerwowania, żalu, adrenalina była i były też procenty i tymbarki. Piątkowy zgon Oliwki i sobotnia noc do 4 nad ranem na dworze ! amazing :*
dzisiaj bez namysłu napisałam imie Jego na mojej ręce .. kurw*

wtorek, 1 listopada 2011

nie ma cię koło mnie.

Powinneć być tutaj , ale Cię nie ma bynajmniej nie koło mnie .



 




hej . dzisiaj święto zmarłych, obeszłam cały cmentarz , spotkałam się z rodzinką i większością znajomych , których dawno nie widziałam. Później byłam u dziadka i wypiłam z nim po lampce pysznego winkaaa, oj jak ja to lubię. Wiem, że nie powinnam ale dziadek nalegał to uległam. W drodze powrotnej dużo przemyślałam , zastanawiałam się nad tym czy ludzie są tak bardzo zapracowani, zabiegani, że nie mają czasu na logiczne przemyślenie tego co dzieje sie w ich życiu .  Czy ludzie często mają chwilę na to aby usiąść wygodnie w ulubionym miejscu i przemyśleć sobie co tak naprawdę w danej chwili jest dla nich najwazniejsze, czy naprawdę mają przyjaciół i czy Ci przyjaciele oby na pewno zasługują na to miano? czy ludzie zastanawiają się nad tym ile osób nie dopuścili do siebie przez jedną osobę która zawiodła? czy ludzie potrafią wybaczać ? chyba potrafią ale nigdy nie zapomną.. Czy ludziom przychodzi na myśl jak szybko dni przelatują im przez palce, niektórzy nie cieszą się ze zwykłych rzeczy , takich codziennych, a przecież powinni. Np. wschód i zachód słońca - zwykła , monotonna czynność która mozna zaobserwować codziennie, lecz nie . Ludzie mają gdzieś tak piękne i naturalne zjawisko. Nie widzą co tracą! Ten widok, ten widok jest tak cudowny , że nie da się go opisać. Uwielbiam patrzeć jak słońce wita i żegna kolejny dzień. Ludzie, zacznijcie cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy, gestów! Tak dużo one znaczą .
W mojej głowie pojawia się wiele takich przemyśleń najczęściej gdy jestem sama w domu, lub w jakimś innym miejscu gdzie jestem tylko ja i moja dusza , która siedzi we mnie i układa sobie wszystko na spokojnie. A teraz chwila refleksji, z okazji takiego dnia jaki mamy dzisiaj przemyślcie sobie co dotychczas zrobiliście dla drugiego człowieka, nie dla samych siebie, dla innych. Czy jesteśmy godni mianem dobrego obywatela ? Przemyślcie to co jest najważniejsze mam tu na myśli miłość, przyjaźń, własne zdanie, swoją duszę, cierpienie i ból.





niedziela, 30 października 2011

boli bardziej .


Chciałabym,żeby role miśka w moim życiu odgrywał właśnie Ty

żebyś to ty mnie przytulał kiedy jest mi zimno i kiedy tego potrzebuję , żeby pozostałości tuszu z moich rzęs kiedy płacze spływały na twoje silne ramię , a nie na misiowe futro , żebym już jemu nie musiała mówić , jak bardzo mi Ciebie brakuję .







n i e d z i e l a . boże jak ja tego dnia nie lubie =,= zawsze jest zmułaaa. nie poszłam do kościoła, pisze na gadu z Olą i słucham muzyki. Wczorajsze imieniny zdeka nudne byly ale na szczęście wyszłam trochę na dwór z dwoma czubkami, poszliśmy sie przejść na osiedle i wyskoczył nam wielki wilczur ! mówilam że tam są duze psy , hahaha. od razu tył zwrot i do przodu a ten głupek zadzwonił do kogoś i spieprzył a my za nim ! masakra. więcej z nimi nigdzie nie ide ! :D
ogólnie siedząc sobie tak wygodnie  w dziadkowym fotelu, jedząc krówki ciągutki zastanawiałam się nad tym wszystkim. Myślałam nad tym co tak naprawdę mam , co posiadam najcenniejszego, ile dobrych opcji w życiu spieprzyłam, że tak brzydko powiem, ile osób zraniłam i ile razy byłam zraniona, zastanowiłam się nad tym dlaczego z niektórymi osobami po prostu sie nie odzywam i dlaczego nie wychodzi mi w związkach. TAK, wiem. Mam dopiero 14 lat i mam jeszcze czas na to wszystko na miłość, szaleństwa i takie różne ale do dnia dzisiejszego to nie wychodzi mi w byciu z kimś. To jakaś masakra. Jedno czego chcę to już wyjść z tego gimnazjum i iść tam gdzie nie będę widzieć niektórych twarzy zacząć życie z nowym rozdziałem i bez jakiejkolwiek metki..



Płacz przyjaciółki, boli bardziej niż 1000 słów.