wtorek, 30 sierpnia 2011

wieczorne przemyslenia.


Kilka wieczornych przemyśleń.
”dlaczego życie jest w niektórych sprawach, sytuacjach niesprawiedliwe?” , dlaczego ludzie się zmieniają?.. tak! Zmieniają się, najgorsze jest to gdy ta zmiana spowodowana jest opinią innych : „bo ktoś sobie coś powiedział i już każdy tak o tym pewnym kimś myśli” a wtedy ten bezradny człowiek chce się zmienić, chce zmienić swój wygląd, zachowanie, charakter, styl czasami chce zmienić w sobie wszystko co się da! Ale po jakimś czasie dociera do niego, że powinien być sobą i jeżeli ludzie nie akceptują go takim jaki jest to niech się zwyczajnie „walą” bo człowiek jest skarbem, każdy jest inny choć czasami bardzo podobni to i tak inni , każdy ma swoje upodobania, zachowanie, nawyki, jest po prostu indywidualny. Jedyny w swoim rodzaju i moim zdaniem nikt nie powinien się zmieniać przez kogoś bo to żenujące. Rodzimy się, sami się kształtujemy, wyrabiamy swój charakter a później go tylko szlifujemy. Do końca swojego życia poznajemy samych siebie. No tak, to fakt, że zmieniamy się wraz z wiekiem ale nie róbmy tego pod czyimś wpływem bo to chore ! Aby zmieniać się przez kogoś lub dla kogoś, bądź żeby być tak jak „większość” ! Bądźmy sobą. To najważniejsze, by w życiu nie udawać, mówić wtedy gdy coś nas naprawdę boli.. gdy chcemy coś powiedzieć to mówmy to, otwarcie i szczerze. Nie okłamujcie nikogo, to nie jest niczego warte. Lepiej gdy mówimy komuś szczerą prawdę choć bolącą niż kłamstwa które i tak prędzej czy później wyjdą na jaw. Przepraszajmy, nie bójmy się kogoś przeprosić przecież to słowo nie gryzie ! Jeżeli mamy taką potrzebę żalmy się nawet nieznajomemu, przecież lepiej powiedzieć to co nas wewnętrznie trapi i zżera ! Lepiej jest powiedzieć to niż ma to siedzieć w nas, uwierzcie jest o wiele , wiele lepiej : ) Gdy potrzebujemy pomocy to szukajmy jej, nie jest łatwo być samym ze swoimi problemami. Wiadomo nikt nie chce nikogo obarczać ale właściwie ktoś może nam pomóc, podpowiedzieć, dać nam do myślenia ..może będzie miał jakieś ciekawe opcje do wyboru które nam mogłyby pomóc. Dlatego warto mieć przyjaciół, bliskie nam osoby, którym ufamy, które są dla nas ważne, na którym nam bardzo zalezy i które zawsze pomogą nam gdy jesteśmy w potrzebie .  Z tego miejsca chciałabym podziękować Magdzie, Kamili, Roksanie i oczywiście Natali , z którą od jakiegoś czasu nie utrzymuje kontaktu .. nie wiem nawet z jakiego powodu , dlaczego , przez co .. nie wiem !

daj mi znak .

Była sobie niewidoma dziewczyna,która nienawidziła siebie tylko dlatego,że była niewidoma. Nienawidziła wszystkich oprócz swojego kochającego chłopaka.Zawsze był przy niej. Mówiła,że gdyby tylko mogła zobaczyć świat wyszłaby za niego za mąż.Pewnego dnia ktoś podarował jej nowe oczy.Dzięki nim mogła już wszystko widzieć.Chłopak zapytał ''Skoro teraz wszystko widzisz wyjdziesz za mnie?''Dziewczyna była zszokowana kiedy zobaczyła,że jej chłopak także był niewidomy i odmówiła wyjścia za niego za mąż. Chłopak odszedł rozdarty na kawałki. Po jakimś czasie wysłał jej list o treści ''TYLKO DBAJ O MOJE OCZY KOCHANIE."





Jest mi smutno. Tak, tak . Kolejny raz, no ale co ja poradzę, że co jakiś czas pojawiają się te „wspomnienia”.. Paradoks : pozytywne wspomnienia, wywołują najszczersze łzy. Taka prawda, właściwie przypominam sobie jak to było kiedyś, kilka miesięcy temu.. Było inaczej, ja byłam inna, ludzie byli inni, pomiędzy mną a nim było inaczej. Musze pogodzić się z tym, że nie jest tak jak kiedyś, że jest jak jest a nie jak powinno być. Te wakacje miały być inne, miał być ON, miałam plany, żaden z tych planów nie wyszedł, po tym jak odszedł ode mnie ON, odeszło wszystko. Zazwyczaj przed snem układam sobie miłosne historyjki i …właśnie Ty jesteś głownym bohaterem. Jestem naprawdę uparta , ciągle o tym wszystkim myślę, wspominam.  Jestem szczęśliwa z powodu , że mogłam to w ogóle przeżyć, że byliśmy tak blisko a jednak nie przetrwaliśmy. Przegraliśmy, uwierzysz? I o to wszystko obarczam samą siebie , pomimo tego iż wiele osób mówi , że to nie moja wina, że może ktoś się wpieprzył bo jak wiadomo : „obecność osób trzecich , zamyka temat miłości” i czegoś mu nagadał to ja jednak jestem święcie przekonana, że to moja wina, jedynie moja. Moje zachowanie, mój charakter.. yh zrobiłabym wszystko żebyśmy dali sobie jeszcze jedną szansę.. To dziwne uczucie, że to pierwszy chłopak na którym zależało/zalezy mi aż tak.. to cholernie przykre , że tak po prostu odszedł bez wytłumaczenia, bez żadnego ale.. tak po prostu. Pewnie nie myśli o mnie, nie wspomina, nie chce wrócić... zapomniał

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

bardzo Cię potrzebuje .

Wiesz co jest dużo lepsze od milczenia? Kłótnie, awantury i wyzwiska. Wtedy przynajmniej wiem, ze Ci zależy, że jestem dla Ciebie ważna.




no to mamy już 477 post ! masakra jak to szybko zleciało ! no i
8642 wyświetleń :) cieszy mnie to ogromnie ! a więc mamy poniedziałek , godzina 12:08 . Siedzę , słucham muzyki, pisze na gadu. Dawid mi napisał że ktoś zostaje z nami jeszcze w gimnazjum na rok , ojejejej ! zapomniałam że miałam dodać tutaj opisy które lubię ! więc teraz dodaję . Nudzi mi się , nudzi ! pisze na gadu z Kamilką mą :3 a na zdjęciu powyżej jeden z moich głuptasków : Madzikk .



OPISY :



Osamotniony człowiek w samotności pożera sam siebie ..

Mimo to kochała go nadal, bo - po raz pierwszy w życiu - poznała, co to wolność. Mogła go kochać, choćby miał się o tym nigdy nie dowiedzieć, nie potrzebowała jego pozwolenia, by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu. To właśnie była wolność - czuć to, czego pragnęło jej serce, nie bacząc na to, co pomyślą inni.


Jest taka ładna. Ludzie myślą, że ma wszystko. Że może mieć każdego faceta o którym zamarzy. Może i ma wiele, jednak w jej życiu wciąż brak miłości.

ej, skoro już się do mnie nie odzywasz i udajesz, że mnie nie znasz,
to dlaczego się tak patrzysz ?


Wiesz dobrze, że bywają takie momenty, kiedy uśmiechasz się tylko po to, żeby się nie rozpłakać.


pierdol to. nie bądź kobietą, która potrzebuje mężczyzny. bądź kobietą, której oni potrzebują.
Dopiero gdy odszedł spostrzegła że nigdy nie powiedziała... "proszę , zostań , tak bardzo Cię potrzebuję".


ten ból kiedy zauważam , że kiedy ja wchodzę na gadu , a Ty robisz się niedostępny `



kiedyś bedziesz mój .


pytasz mnie co lubię robić w wolnej chwili. lubię patrzeć na twoje zdjęcia, wierząc że kiedyś będziesz mój.





no to wczoraj była nadziela i myślałam, że bedzie nudno a jednak tak nie było. Wybrałam się do Magdy, poznałam jej kuzynkę Kamilę, poszłyśmy na zdjęcia. Było miło. Wieczorkiem na boisku i później na moje 'miasto'. Kochani jeszcze tylko 9 dni i szkoła. Niesamowite prawda? W dodatku dziś dowiedziałam się iż Sarah będzie chodzić z nami ale tylko pierwszy miesiąc szkoły, ale i tak się ogromnie ciesze. No więc jest dobrze, a teraz Madzia namawia mnie na Spaloną , ale mama mi nie pozwoliła =.= sweet. no ale trudno się mówi. Bawcie się dobrze :) a tymczasem zaraz idę sie ogarnąć i w końcu trzeba zrobić porządek ! Bo syf że pożal się Boże.


i found a boy.
miłego dnia.

niedziela, 21 sierpnia 2011

sameone like you .


cześć.
no to mamy niedzielę < niedziela , dzień cwela ? > taaa. no więc siedzimy w domu, może wieczorem się gdzieś z kimś wyjdzie, ale nie jest to pewne.. w kościele nie bylam to chyba już u mnie norma. a teraz siedzę sobie i slucham
"sameone like you" . Śliczne to jest , wręcz to kocham.



no to macie kilka opisów które uwielbiam <3


i mimo , że już się nie znamy nie żałuje żadnej chwili spędzonej z Tobą , bo były one najpiękniejszymi chwilami mojego życia..

----------------------------------------------------------

Never mind, i'll find someone like you, i wish nothing but the best for you two don't forget me, i beg, i remember you said : "Sometimes it lasts in love, but sometimes it hurts instead"
/  Mniejsza o to, znajdę kogoś takiego jak Ty,
I Wam obojgu nie życzę niczego innego jak tego co najlepsze. Nie zapomnij o mnie, błagam, bede pamietać co mówiłeś: "Czasem się trwa w miłości, a za innym razem cierpi.


----------------------------------------------------------
nie brakuje mi Ciebie , brakuje mi osoby , którą myślałam , że byłeś.
----------------------------------------------------------

Zauważyłam, że On już nie patrzy na mnie tak jak dawniej.
----------------------------------------------------------

nie zapomniałam .. odpuściłam, bo już nie dałam rady .
----------------------------------------------------------

I czasem przychodzi taki moment w życiu człowieka , że trzeba zrezygnować , odpuścić , zapomnieć , iść dalej . I nieważne jak cholernie by Ci zależało...

----------------------------------------------------------
mogłabym Ci podziękować za wspólnie spędzony czas. za zajebiste chwile przepełnione przeogromnym szczęściem. za to , że poczułam miłość, bezgraniczne uczucie, które nadal we mnie trwa. za to, że potrafiłeś pokazać mi inny świat, życie z perspektywy serca. ale patrząc na twoją twarz przed oczami przewija mi się każda chwila, każdy moment, w którym, raniliśmy siebie nawzajem, czas , w którym ze złością w oczach zakończyłeś ' nasze małe życie ' . z tych wielu powodów przez usta nie ciśnie mi się nawet najmniejsze ' dziękuję '

-----------------------------------------------------------



następnym razem też dodam jakieś opisy ;* lubię je czytać.. dają mi dużo myślenia, trafiają do mnie.. cieszę się, że z 10 dni spotkam się z tymi wszystkimi wariatami , oh już nie mogę się wręcz doczekać, znowu te wszystkie fazy, przepisywanie zadań na kolanie przed lekcją na 5 minutowej przerwie, albo ten stres przed tak zwanym "pytaniem" lub chodzeniem do tablicy np. chemia <3 te dyskoteki, przerwy, ludzie, rozmowy.. uwielbiam to !





sobota, 20 sierpnia 2011

where them girls.

Zastanawiam się czy wiesz jak to jest kiedy ktoś się stara , mówi Ci o czymś a Ty go olewasz, masz gdzieś to co mówi, a potem dziwisz się że ktoś nie chce z Tobą rozmawiać , no nie słuchasz jej , ta osoba nie chcę się z Tobą zadawać... w końcu dostrzeżesz to że ją straciłeś, kiedy ona mogła dla Ciebie wiele znaczyć.. ale docenisz to dopiero wtedy jak stracisz...


wieczór udany, oj udany. dziękuję ;* wrau teraz gadu, sms`y, muuuuzyka i chyba ide sobie kawę zrobić.
wczoraj położyłam się spać ok 3:40 =.= ciekawe jak dzisiaj bedzie . no to lecimy, nie śpimy.

+ ktoś mi tu słodzii ;*
+ 10 dni do szkoły, zaiście :3
+ Kamilkaaa and facebook i te komentarze XD .

+ ktoś mnie nieco wkurzył =.= wrrrrrrr.
+ NUTKA, na dzisiejszy wieczór / mateusz ;*

być mogło, a czego nie ma i nigdy nie będzie..

Tego wieczoru byłam smutna, w oczach miałam łzy, chociaż wcale nie płakałam. Nawet światło wydawało mi się być szare. Żadna muzyka, żaden film, nawet przyjaciel nie był mi w stanie pomóc. Płakałam przez Ciebie, siebie i przez to wszystko co być mogło, a czego nie ma i nigdy nie będzie..



no to mam już 20 sierpnia , 28 sierpnia urodziny siostrzenicy Dominiki ;* ----------> konferencja z Madzią i Kamilką :3
pewnie będzie torcik, rodzina i w ogóle . Bardzo spodobał mi się opis zmieszczony powyżej. Szczerze , to ja co wieczór byłam smutna, w oczach miałam milion łez, które spływały po moich policzkach spadając .. Muzyka, film, a nawet przyjaciel nie mogli mi pomóc.. nie byli po prostu w stanie. Płakałam zazwyczaj przez Niego, ale też przez siebie i to wszystko .."
co być mogło, a czego nie ma i nigdy nie będzie.." cała prawda. No ale nic. Pogodziłam się z tym wszystkim, w końcu, a może dopiero. Jest dobrze ! Miłego dnia ;*


Oddaje ci mą dusze a z nią miłość bez granic
Będę cię na zawsze kochał i nie zmienię zdania za nic
To uczucie we mnie płonie i nigdy nie przestanie
Na zawsze w moim sercu tylko ty kochanie

piątek, 19 sierpnia 2011

przytul , ostatni raz.

    z każdym dniem czuję, że jest mnie coraz mniej .


+ no więc dzisiejszy dzień możemy zaliczyć do udanych +
  • rano do Legnicy, na zakupy, jestem zadowolona :*
  • fontanna, wiatr i całe mokre < ja z siostrą >
  • złapał nas deszcze =.=
  • udane zakupy. HAPPY, pod koniec miesiąca AGAIN.
  • pieprze, nie przepisuje zeszytu z chemii.
  • ćwiczenia zakupione, pora na podręczniki.
  • trzeba się już szykować do SCHOOL, zeszyty, ksiązki, piórnik, plecak ..
  • zostało nam tylko 11 dni WAKACJI 2011.
  • z jednej strony chcę , z drugiej strony nie chce.
  • dyskoteka ? zdeka stypaaaaaa. ale nogi mnie pobolewają więc trochę się wybawiłam.
  • troszkę z Michałem, przejażdżka skuterem, hahahaha prowadziłam , żyjemy - jest dobrze !
  • powrót do domku jakoś tak po 01:30 ? 
  • "za 3 lata bedzie moja" - Diana, ja się boje !! ;* o faaaak. XD 
  • yh, kłotnia ?
  • caffe :3  godzina 1:51 !
    Pora spać, dobranoc :*

wtorek, 16 sierpnia 2011

poczujmy .

poczujmy coś do siebie!
dość późna godzina , pora spać. Wczoraj z Madzie, Agatą, Kacprem i Dawidem.. nasze rozmowy, ciutkę płaczu. Ale ja kurw* muszę mu to powiedzieć.. muszę , bo to we mnie siedzi i musi w końcu wyjść =.= i mniejsza już o to jak on zareaguje, czy mnie wybrechta czy zwyzywa . nie ważne , muszę ! Idę spać , w końcu trzeba koooolejny taki sam dzień .. :c :*


dobranoc. 
15 dni :3

czy to ma jakiś sens .

Siedzę i myślę o Tobie, jakoś 60 razy na minutę. Nie mogę przestać, nie wiem dlaczego. Niby chcę zapomnieć, niby mi się udało ale to wszystko powróciło. Znów zadaję sobie miliony pytań, na które nie znam odpowiedzi. Zadręczam się bo nie wiem co przyniesie kolejny dzień. Boję się, że znów to wszystko przeleci mi przed nosem, że nie będę w stanie nic z tym zrobić. Czasem też zastanawiam się czy to na pewno to, czego chcę, czy to ma tak wyglądać, czy to ma jakiś sens, czy jest realne.



najgorsze dni, noce, godziny, najgorsze wakacje, najgorsze 3 miesiące, najgorsze..najgorsze - bo bez Ciebie ....
"that should be me, holdin your hand, that should be me, makin you laugh, that should be me this is so sad."


..ale dla siebie

potrzebuje to wiedzieć, że mam czekać na Ciebie ... potrzebuje Cie mieć gdzieś - nie przy sobie, ale dla siebie.



no to tak, wstałam, jak na razie jeszcze nie ogarnięta jestem, znów mi się on śnił.. =.=
15 dni do szkoły, w końcu. Już chciałabym wyjść z tego gimnazjum.. o tak , chciałabym. Za dużo się przez te wakacje wydarzyło, w dodatku negatywnego.. przed wakacjami jakoś tak w maju myślałam że spędzę je z najbliższymi mi osobami w tym z nim.. bo w końcu tego pragnęłam. Jego bliskości, kurde wszystko się pozmieniało w dodatku tak szybko, że nawet przez kilka dni do mnie to nie docierało, że z nami to koniec. Chociaż nie jestem do końca pewna czy mogliby mnie i jego nazwać mianem "my" choć bardzo tego pragnęłam. Teraz to już chyba nie ma najmniejszego znaczenia. Choć bardzo chciałabym żeby miało. nie wiem sama co mam już robić , to taka zjeban* sytuacja ! i to bardzo.. może w roku szkolnym znowu zaczniemy ze sobą pisać, spotykać się.. nie wiem czas nam to pokaże, chcialabym, bardzo tego bym chciała.. A tymczasem idę się ogarnąć i chyba do Magdy. Trzeba w końcu iśc po te rowery .. wyjść z domu . Ogólnie to mam wszystkiego dość =.= see ya.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

zapomnieć .


zawiesiłam fbl`ga. mam wszystkiego dość. życia. siebie samej mam dość. zmieniłam się , jestem jakaś dziwna. 3 miesiące, chyba wystarczy. trzeba się ogarnąć, zapomnieć, a raczej tak nie wspominać tego wszystkiego. boże , ile dałabym żeby niczego nie pamiętać, żyłabym o wiele lepiej. yhh . idę spać, słodkich :3




niedziela, 14 sierpnia 2011

odszedł..

szkoda , że nie pomyślałam by kilka miesięcy temu wcisnąć w sercu opcje ' nie angażuj się '

cześć. co do opisu powyżej to ja chciałam się zaangażować, tak do końca, tak naprawdę. chciałam oddać się w 100 % , chciałam lecz nie było tego chyba po mnie widać nie zrobiłam tego , za mało czasu dostałam od `niego , na to wszystko. Strasznie żałuję tych niewykorzystanych okazji do spotkania się z `nim . Pamiętam :  robiło się już ciemno, byłam smutna i zła, siedziałam sama w budce na boisku, nie daleko oddalonym od mojego domu, pisałam z nim, `on myślał, że siedzę z kimś dlatego nie przyjechał lecz gdy się dowiedział, że siedziałam tam sama, zapytał dlaczego nie napisałam żeby przyjechał. Nie napisałam, tak to prawda. Ale naprawdę bałam się o niego, żeby nic mu się nie stało w drodze do mnie .. nie chciałam żeby coś złego mu się przytrafiło, nie dałabym sobie spokoju zadręczając się tym. Obarczam się każdym takim wspomnieniem w końcu pomyśleć sobie mogę , że może jakby `on wtedy przyjechał, spędzilibyśmy razem trochę czasu "sam na sam" , może byłoby pomiędzy nami lepiej, nasza więź może byłaby o wiele silniejsza, może przez to byśmy jednak przetrwali. Zadręczam się tym wszystkim, wiem, że to moja wina , byłoby mi naprawdę bardzo mocno przykro , smutno i podle gdybym dowiedziała się że on zrezygnował ze mnie przez to co mówią osoby trzecie na mój temat. Szczerze ? oceniają mnie dość powierzchownie, nikt mnie tak naprawdę nie zna a każdy ocenia. A takie ocenianie nie ma żadnych podstaw czyli jest powierzchowne. Nie miło jest mi dowiadywać się że jednak mnie oceniają, niech każdy patrzy się na siebie do cholery i pilnuje swojego nosa . najwidoczniej osoby które interesują się moją osoba i mówią o mnie , mają mało ciekawe życie aczkolwiek powiedziałabym że nudne i dlatego zajmują się życiem innych. Wiecie co ? Mi już nawet nie przeszkadza to , że jednak o mnie mówią w dodatku negatywnie ale jeżeli przez to nie ułożyło mi się z pewnym panem bedę się czuła okropnie. Tak strasznie jest mi smutno z tego powodu. W końcu minęły już 3 miesiące.. zaczyna się kolejny a ja nadal w to brnę, zadręczam się tymi irytującymi i nurtującymi mnie pytaniami, szukam sensownych argumentów, jakichś odpowiedzi, chciałabym dla własnej swiadomości wiedzieć dlaczego i z jakiego powodu tak sie stało ..musiało się coś stać , nie wierze ze tak po porostu z dnia na dzien przestał to coś czuć. Madzia nadal wierzy że uda nam sie w roku szkolnym, ja w to z dnia na dzień coraz bardziej wątpie, ale nie przetaje w to wierzyć.. bo : "człowiek bez wiary jest nikim". Może jeszcze kiedyś znowu zaczniemy tak pisac jak w maju .. i bedzie super. WIEM, że zawaliłam na całej linii bo nie okazywałam tego co w środku mnie , wewnątrz się gotowało. po prostu nie chciałam robić wszystkiego zbyt szybko, pochopnie, wolałam zwolnić, nie chciałam popełnić takiego blędu jak poprzednio.. co ja mam teraz do cholery zrobić ? nie chce nikogo innego. Najbliższe osoby wiedzą i widza co się ze mną stało , od tych 3 miesięcy nie chce nikogo innego, może się z kimś spotkałam to fakt chciałam zapomnieć, oszukać się, ale nie udało mi się, zobaczyłam jego i wszystko prysnęło. usunęłam numery wzystkich chłopców z kontaktów w telefonie.. nie mam ochoty pisac z nikim, nie chce sie z nikim spotykać , nie chce. Ja chce JEGO, chcę jego miłości, jego słow, jego obecności, jego opiekuńczości, troski, tęsknoty.. chce jego całego ;<  Ps. może jedna , dłuższa, powazna i prosto z serca rozmowa by coś poprawiła, może byśmy przynajmniej sobie wyjaśnili to co dla mnie aktualnie jest najwazniejsze. Zrobiłabym wszystko, dosłownie i totalnie wszystko by to "coś" pomiedzy nami naprawić , uwierzcie mi !!

idę spać , dobranoc.

czwartek, 11 sierpnia 2011

uzależnione jest od niego.


Bo widzisz, czasem jest tak, że nie masz ochoty wstać z łóżka, a czasem budzisz się pełna energii i szczęśliwa. To wszystko uzależnione jest od niego.



witam. jestem tu co jakiś czas ale się za bardzo nie rozpisuję . Może to przez brak weny twórczej bądź brak czasu, a może brak chęci do pisania czegokolwiek. Dziś coś więcej napisze. Więc coraz czśściej świat daje mi powody do zastanowienia się. Tak coraz częściej.. Jestem zła na samą siebie , cholernie zła,  bo doprowadziłam do tego wszystkiego aczkolwiek sama wyrządziłam sobie szkody swoim dziecinnym i niedojrzałym zachowaniem. Jestem tego w pełni świadoma i strasznie żałuję, że w ogóle nie myślałam ani nie zastanawiałam się nad swoim postępowaniem, zachowaniem.. Wiadomo : "każdy popełnia błędy" a również "uczymy się na błędach" - ja to wiem, ale błąd błędem ja popełniłam ich ogromnie wiele. Żałuję tego co wyrządziłam osobom z mojego towarzystwa. Moje zachowanie było kategorycznie nie dojrzałe. Robiłam wszystko bez głębszego przeanalizowania .. Po prostu nie zastanawiałam się nad tym co robię , nie myślałam o tym. Tak, wiem. Jest już za późno na jakieś poprawki.. sama sobie naważyłam tego piwa i sama powinnam je wypić w takim bądź razie. tylko szkoda, że nie mam pojecia jak to wszystko naprawić ?! raczej się nie da... Od dość dłuższego czasu uważam , że to "coś" pomiędzy mną a kimś dla mnie bardzo ważnym spowodowało się tym, iż ja byłam wtedy zbyt bardzo roztargniona , robiłam co chcę i kiedy chcę, nie zważałam na to co robię i czy komuś to przeszkadza , byłam dziecinna i moje zachowanie było nie adekwatne do mojego wieku aczkolwiek i do wymagań jakie powinnam spełniać. Przecież mam już te 14 lat i powinnam dbać o swoją opinię, reputacje, o to co mówią o mnie inni i jak mnie odbierają. A ja ? no ja jak to ja , jak zwykle idiotka musiałam sobie narobić takiej opinii, że teraz aż wstyd mi iść na miasto ! Najbardziej cierpie z tego powodu, że to "chyba" właśnie przez to że większość ludzi ma o mnie negatywne zdanie , nie udało mi się z tym pewnym "kimś" . Nie dziwię się .. ale to właśnie z tego powodu najbardziej cierpie, to mnie najbardziej boli i jest mi z tego powodu bardzo przykry a zarazem smutno. No ale nic , za 20 dni do szkoły, mam nadzieje , że moja sytuacja się poprawi a osoby które mają złe mniemanie o mnie zapomną i będzie już normalnie. Mi pozostało teraz jedynie się "pilnować" i nie dopuścić do powtórnego powrotu tej sprawy, bądź tego tematu.
Wszystkim życze miłego dnia : )


EDIT. 22:50
więc po południu do Madzi , trochę z Misią a później wypad do Kunic , miały być tylko kunice no i "o 21 jedziemy do domu", nie ma co.! Nie dość że pojechałyśmy niby "na spotkanie" do Spalonej , to spotkałyśmy się z Michałem , a pewien ktoś został "olany" :( nie ładnie nie ładnie . No ale dość długo rozmawiałyśmy z Michałem aż w końcu pojechałyśmy. Ta droga do Jaśkowic jest okropna < mój wypadek na rowerze XD >  ale to tylko dla wtajemniczonych < Madziaa :* > boże tak mnie nogi bolą ze to jest masakra, ale jutro jak dam radę chodzić to wsiadamy znowu na rowerki i jedziemy wrrrrum brrrrum daleko stąd. już sie umawiamy ;*
+ ktoś mnie widział ;o ah podjar
+ spotkanie niby z Grzesiem ale był Michał :D
+ ciemnaaaaa, strasznaaa droga od spalonej do jaśkowic
+ rozmowa z Grzesiem przez telefon .
+ prędkość <3
+ kocham Madzięę :*

wtorek, 9 sierpnia 2011

przestaje kochać .

Kiedy przestaje się kochać to się nie płacze. Płacze się kiedy ktoś nas przestaje kochać...



cholernie mi smutno . czy ja nie potrafię zapomnieć ?! chciałabym niczego nie pamiętać. z czasem przyzwyczaję się do tego co się stało, i do tego jak jest i może będę żyć normalnie ale.. tak bardzo chciałabym żebym żyła tak jak wcześniej, żebym naprawdę odczuwała jakies emocje, szczęścia, radości a nie jak teraz ``smutku.
cholera jasna, jak ja się przez to wszystko zmieniłam, oczywiście na minus. dopiero dziś to zauważyłam, chodzę przygnębiona , smutna , zła . Niczego nie chce =.=


SUPER!

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

pragnę byś znów kochał mnie.

bo Ona chce wierzyć w tą pieprzoną szczęśliwą przyszłość .
zostań.

  • wczoraj oglądnęłam 3 filmy z mum , pod rząd .
  • ta nutka mi w ucho wpadła.
  • Kamilka, mnie szantażowala dziś ;*
  • dzisiejsza kawka, spacerek z siostrunią, zdjęcia, film z mum , smsy z Kamilką, Roksanką
  • Madzik gdzieś u kuzynki siedzi, musimy sie spotkać pogadać , bo dawno sie nie widziałyśmy.
  • Zachowanie jednej z moich najbliższych osób wytraciło mnie z równowagi.
  • chce już szkołę <3
  • nie chcę zaczynać nowego rozdziału, życia. Nie chcę kończyć tego wszystkiego i zamykać tego co było , a czego dziś już nie ma. Po prostu chcę zmiany ale nie jakiejś spektakularnej . Chcę się zmienić, ale wizualnie. Może rozjaśnię włosy ? Albo zacznę inaczej się ubierać. Chcę po prostu coś ze sobą zrobić.
  • jest godzina 00:24 , a ja siedze na gadu , słucham nutki z linku wyżej, jak zwykle włączony fbl, face, nk :* no i pisze smsy z Kamilką : )
  •  zwijam się stad, słodkich snów :*
                       
    "Ja wiem ta milość jest zbyt trudna by dać jej, ostatnią z szans lecz proszę Cię nie nie skreślaj Nas pragnę byś znów Kochał mnie tak, jak kocha się raz.."

chora na miłość .

pewnie w tej chwili 857346 ludzi na świecie , ucieka przed czymś , panicznie się tego bojąc . 747456 ludzi , płacze przez wspomnienia . 388948 jest chora na miłość , a ja , wyłożyłam nogi na biurko , zapaliłam papierosa i na wszystko mam wyjebane .

  • okropne nudy.=.=
  • dyskusja na gadu .
  • 23 dni :*
  • jest trochę lepiej.
  • wczorajszy dzień - "kac zabójca"
  • smutnoooooo.
  • piłam Fruuugoł < pomarańczowe >, ale jak dla mnie to za słodkie, ewidentnie wolę tymbarki..:*
  • chyba zamawiamyyyy !
  • brak zdjęć - nie mam co na fbl dodać..


niedziela, 7 sierpnia 2011

zastanów się.

Zastanów się - czy warto ratować to wszystko ? czy warto się spalać dla jednej chwili, która i tak przeminie ?



warto, zawsze jest warto.
+ Madziu, nie dopuść do tego..

sobota, 6 sierpnia 2011

łączyło nas.

Problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka w przód tego nie zmyje.



brak chęci do czegokolwiek.
+ 25 dni :*

czwartek, 4 sierpnia 2011

coraz gorzej .




cholernie mi smutno . wracają wspomnienia z każdym następnym wieczorem jest coraz gorzej . tęsknie .

środa, 3 sierpnia 2011

nie jest mi wszystko jedno .

Odchodź, wracaj, płacz, przepraszaj. Ale nigdy ze mnie nie rezygnuj.

  •  nuuuuuuuuuuuuuuuuuudy . xdd
  • wczoraj 2 spotkania .. 
  • a dzisiaj ? wstałam ok 13:13 
  • ha słucham sobie disco polo .
  • na moim photoblogu coś nowego . w końcu ożył <3
  • Kamila w elcy sobie siedzi.
  • A Madzia sobie leżała na podwórku a niedlugo mnie odwiedzi chyba . : )


    uwierz, że pomimo chwilowych złości, nie jest mi wszystko jedno.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

za czym tęskni .

bo ona lubi usiąść na swoim parapecie
wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć w gwiazdy
lubi wtedy płakać i wspominać wszystko,
co dobre i złe. bo w życiu piękne są tylko
chwile. bo ona nigdy nie zapomni tego, za czym tęskni...


śpioch . mam dosyć na dziś :* zmęczonaaa
+ ten cholerny brzuch dzisiaj mnie denerwował =.=
+ja chcę już początek roku szkolnego !

dzwoni tem ktoś.

chciałabym znowu tak czuć , mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha . chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą , że dzwoni ten Ktoś . chciałabym denerwować się przed spotkaniem , a widząc Jego czuć przyspieszone bicie serca . chciałabym ukradkiem na Niego spoglądać , a potem tak zwyczajnie patrzeć głęboko w oczy i trzymać się za ręce , ściskać ile sił .

  • słucham radia fm i mi sie zachciało tańczyć ! 
  • 30 dni ! <3
  • dobrze, że wyjaśniliśmy to sobie .
  • po obiedzie do Madzi . :*
  • Agata jeszcze śpi , hahaha.
  • ten mój sen...
  • wkurza mnie już ten fbl. od jakichś 2 godzin nie można tam wejść.
  • nudzi mi się !
  • te nasze plany o wyjeździe nad morze za rok / Madziu :* 
  • wczorajsze rozmowy z wszystkim przez fona = koniec pakietu darmowych rozmów =.=
  • <3

    poprostu pozwól mi przynajmniej pomarzyć


niedziela, 31 lipca 2011

by odejść.

wiem tylko, że zależy mi zbyt mocno by odejść.

było zajebiście. od popołudnia z madzią * te rozmowy, dziękuję Ci. choć czasem myślę, że za żalam się na śmierć Tobie i że powinnam w końcu przestać tak obarczać Cię całą tą sytuacją * , wieczorkiem doszła jeszcze  agatką * co ja z nimi wyprawiam to jest kosmos, ale przynajmniej na chwile o nim zapomniałam, kocham spędzać z wami czas, bo jesteście wariatkami takimi jak ja * japierdole. yh. nie omal rozwaliłabym telefon. to wszystko przez niego ;< kierwa . dziękuję Ci Madziuuu za wszystko , cieszę się , że chcesz żeby nam wyszło, ale tego muszą chcieć dwie osoby. Tak tak muszę myśleć pozytywnie.. próbuje.  wiem jedynie to że nie potrafie odejść, zapomnieć.

nutkaa.

+ 31 dni do szkoły <3

tak jak nikt .


 Czuła się przy nim tak wyróżniona i tak jedyna, jak przy nikim innym na świecie.


na początek : nutkaaa.
  • no więc wstałam jakoś tak ok 13:48 ?! 
  • wydaje mi się, że to przez tą jogobella'e , którą zjadłam ok 1 nad ranem . 
  • dzisiaj niedziela . / dzień cwela ? ;> 
  • na fbl. dodałam zdjęcie z Madzią , boże to był początek roku szkolnego , zdjęcie robione na jednej z tych pierwszych boskich informatyk. / tak bardzo bym chciała żeby było tak jak wtedy . Madzia też :(:*
  • Madzia właśnie gdzieś sobie tam pojechała , a ja zamulam w domku . Kamilka pojechała na Kubusia Puchatka xdd ;*
  • a ja sobie siedzę i wspominam jak to było kiedyś..
  • słucham nutki powyżej . Kurdę kocham ją :*
  • usunęłam Jego numery..
  • na gadu taka zamuła, nie ma nawet z kim popisać =.=
  • wczoraj miałam iść na te disco, ale straciłam totalną ochotę by tańczyć , bawić się / wiem to dziwne . 
  • pojechałabym do kina ;< ueee.
  • idęęę , może pooglądam sobie bajkii . 
  • TV i telefon <3
  • chcę poczuć bliskość Twego ciała, jeszcze dziś. Być ogniem pożądania tak jak nikt ;*

sobota, 30 lipca 2011

do cholery .

nie pytaj, co u mnie. nie dzisiaj.





tralalala kurwa mać. / hemp gru !

no więc byłam chwile w klubie tak, tak nasze "seven" pogadałam troche z Misią i tak myślałyśmy sobie. Wrzesień zapowiada się ciekawie : początek szkoły, urodziny Magdy, Zimnego i Agaty, dożynki, pierwsza dyskoteka, dzień chłopca.. i w ogóle. Ale mamy sierpień i powinny byc dni prochowic czy coś. Za 32 dni do szkoły.. coraz mniej sie z tego powodu ciesze. Coś za często się do mnie wszyscy plują . Co ja robie źle do cholery ?! Idę stąd , słucham muzyki, siedze na gadu. WSZYSTKO mi się sypie XD


u u uła uła .

nie pozwala zapomnieć

teoretycznie to już koniec, ale praktycznie w środku
coś jednak nie pozwala zapomnieć.


no to co mam już sobotę .  ja już odliczam dni do szkoły, chcę szkołę, te nasze wygłupy na przerwach, lekcjach i po za szkołą, rozmowy, ,DYSKOTEKI.. oj stęskniłam się za wami wszystkimi :(:* ! Obudziłam się jakoś przez 8 , zmulam od tamtej pory na necie -.- teraz oglądałam sobie zdjęcia z naszego wypadu do lcy , ha ha nie które są zabawne , wręcz. Wczoraj pewien pan mnie zaskoczył, ale mniejsza o to. A dzisiejsza pogoda jest 'pro' , A teraz siedze na gaduuuu, słucham radia i sie zastanawiam czy iść na te disco dzisiaj czy nie . Może się wybiorę jak narazie coś się dziwnie czuje, mdło mi, brzuch mnie boli ( ale to akurat wiem od czego ) , w ogóle chyba jestem jakaś osłabiona -.- no cóż, zwijam , miłego dnia ;*



+ 32 dni <3

piątek, 29 lipca 2011

cholernie zalezy.

Miliony łez które wylałam przez Ciebie muszą coś znaczyć? Po prostu mi cholernie zależy, tak?


jest mi tak cholernie smutno , ze mam wszystkiego okropnie dosyć .. Chcę stąd zniknąć , odejść , uciec .. zapomnieć o wszystkim co było i żyć nowym życiem. To wszystko za bardzo mocno mnie boli , serce mi pękło .. Dlaczego kilka godzin temu jeszcze było dobrze, nawet po tym jak dowiedziałam się, że on już do mnie nic nie czuje ? Było wporządku, pogodziłam się wtedy. A teraz znowu morze wylanych łez.. może to przez tą piosenkę? Kolejna noc , po raz kolejny nie mogę usnąć .. Za dużo myślę, za dużo się dzieje ostatnio, z niczym sobie nie mogę poradzić, wszystko jest dla mnie takie trudne. Mam po prostu ochotę się do kogoś przytulić i zapomnieć o wszystkim , lecz nie ma nikogo takiego . Dobrej nocy ..


zabiorę Cię właśnie tam, gdzie jutra słodki smak, zabiorę Cię właśnie tam, gdzie słońce dla nas wschodzi

THE END LOVE, true love.

Było..minęło..żyjemy dalej 
 



Nie powiem, że jest dobrze bo nie chcę kłamać. Nie powiem że jest tragicznie bo tak na prawdę nie jest. Mogę jedynie powiedzieć, że jest mi ogromnie smutno z tego co się dowiedziałam ale to było do przewidzenia w końcu przez dwa miesiące można się odkochać. Jeżeli w ogóle się kochało. Mówi się trudno, żyje się dalej, mam zajebiste wspomnienia i jestem szczęśliwa, że przez jakiś czas byliśmy sobie tak bliscy, wiem, że to dzięki niemu czułam się bezpieczna, szczęśliwa, kochana. Nie doceniałam tego co miałam wtedy, dopiero gdy Go straciłam , poczułam jaki skarb wyleciał mi z rak, jak bardzo za nim tęsknie jak bardzo chciałabym naprawić to co zepsułam. Sądzę, że to ja coś spieprzyłam, te pieprzone dwa miesiące temu i zrobiłabym teraz wszystko aby to naprawić, abyśmy znów spróbowali... Jak wiemy "wszystko co dobre, szybko się kończy" a więc i to się skończyło. No nic, przykro jest i to w ujjj ale dobrze, że się dowiedziałam bo po co miałabym cierpieć , żyjąc w tej niepewności. Odetchnęłam z ulgą a teraz chyba pora na nowy rozdział, nie ? Jeszcze miesiąc wakacji więc kto wie co może się wydarzyć... Nie chce wchodzić kolejny raz w to samo bagno, koniec z zakochaniami, zauroczeniami, miłością i innymi love story. THE END LOVE, true love. Nigdy niczego nie będę żałować. Kocham GO , nadal .


kocham .

czwartek, 28 lipca 2011

powiedz cokolwiek.


Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie.



godzina 2:33 , a ja nadal nie śpię ,coś ze mną nie tak ? OWSZEM. Nie ma co sekunda za sekundą, minuta za miną aż dochodzi godzina za godziną, dzień za dniem... rok po roku aż w końcu KONIEC. Więc wykorzystajmy to życie tak jak trzeba tak abyśmy nigdy nie żałowali niczego z powodu że czegoś nie zrobiliśmy a mieliśmy taką okazję ! Więc : do dzieła ! Wiara czyni cuda .. OBY <3
DOBRANOC :*


Ale brutalna i przedłużająca się rozłąka pomogła im upewnić się, że nie potrafią żyć z dala od siebie

zrobić `nas ?

Widzisz go i wiesz, że mógłby zastąpić Ci powietrze.


dzień miło spędzony w towarzystwie Madzi i Agaty no i trochę Oli . Wyprawa do Kawic , chodzenie po torach i te pociągi. Ten zabity pies leżący na torach ;< uee straszne . Co jakiś czas leżały jego rozwalone kości . Okropność ! No ale mniejsza o to . Było miło nie powiem że nie . Śmiechowo było jak biegalyśmy po torach raz tam raz z powrotem , uciekałyśmy przed nadjeżdżającym pociągiem ! Jak sobie to przypomnę to śmiech mnie bierze ; ) no ale mniejsza o to aktualnie siedze na łóżku wcinam herbatniki i popijam je gorącym sokiem truskawkowym . Chyba sie przeziębiłam , bo coś czuje że mi zimno i ogólnie gorące mam czoło ;< i to jest very very nie fajniee . Tya pewne osoby mnie zaczynają irytować i teraz bez ściemy widzę. JOŁ , nie ?  Pisze na gadu :D jutro chyba wyjazd z chłopakami , wiec zapewne złapiecie mnie pod smsem powinno być fajnie, mam taką nadzieje no i co do pogody to ja chcę ciepełko ! Ja spadam , dobranoc ;*

Bo może już czas by wreszcie z kolegów, zrobić 'nas' ?

środa, 27 lipca 2011

Kocham Cię .

brakuje mi Ciebie potwornie,
kolosalnie i na serio



dawno mnie tu nie było więc na początek chciałabym usprawiedliwić moją nieobecność . A była ona spowodowana brakiem dostępu do internetu aczkolwiek jeszcze wcześniej `brakiem czasu. Powiem jedynie, że czasami tzn . bardzo często mam ochotę wyjść z siebie . Tak po prostu stać sie inną osobą i popatrzeć się na moje życie z boku , dużo się dzieje , moje uczucia ? jeden wielki burdel , ja nie wiem co sie ze mną dzieje .
Nakieruję was teraz na wyznaczony przez siebie temat .. mogę stwierdzić że nie jest dobrze, powiedziałabym nawet że jest źle .Sama nie jestem w stanie powiedzieć czego chce a może powiem że nie jestem wstanie powiedzieć `czego chciałabym bardziej. A może wiem ? Chciałabym wiedzieć że ON jest szczęśliwy , ale tak na prawdę szczęśliwy . TAK, tego jedynie chce. Stawiam Jego szczęście wyżej niż swoje. Wiadomo, że chciałabym żebyśmy spróbowali zacząć wszystko od nowa, ale obawiam się jednak że to nie miałoby sensu. Przecież `nikogo nie możemy zmusić do MIŁOŚCI. W ogóle do niczego nie możemy kogokolwiek zmuszać, prawda ? Zauważyłam , że bardzo martwię się tą sprawą, tym jak to wszystko dalej się potoczy , czy za miesiąc dalej będziemy dla siebie tacy chłodni ? Niezmiernie dużą ilość czasu poświęca na analizowanie każdego Jego gestu, zachowania, słów. Wspominam jak to było wcześniej, te pieprzone 2 miesiące temu ! Zastanawiam się dlaczego to tak się skończyło, dlaczego teraz jesteśmy sobie tak dalecy a jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy sobie tacy bliscy... To wszystko skończyło się tak szybko, nie zdążyłam nacieszyć sie jego obecnością.Jak zwykle coś mi sie nie udało. Proszę was, powiedzcie mi co zrobiłam źle ? PRZECIEŻ było nam dobrze.. byłam szczęśliwa, czułam sie bezieczna pzy jego boku , nie rozumiem co sie stało, a może nie chce zrozumieć... Brakuje mi GO, chwilami tak mocno GO potrzebuje , tęsknie.. tesknie za nim , za tamtymi chwilami gdzie byliśmy sam n sam, ja i ON , tylko razem.. uwielbiałam moment kiedy siedzieliśmy przytuleni w ciszy , a po chwili on sie pytał co której musze iść , prosił żebym została dłuzej, chciał tego...  Miliony razy wypowiedziałam w myśli "Kocham Cię" skierowane właśnie do Niego.Ciesze się że właśnie przez takie wspomnienia wiem  że przez jakiś czas byłam dla niego ważna.. byłam.. za każdym razem gdy jestem w jego towarzystwie udaje że jest dobrze, że jestem szczęśliwa że jest wszystko okej.. udaje.. a chciałabym żeby było tak naprawde żebym to w końcu czuła..Nie wiem jak on sie czuje, czy jest szczęśliwy, czy znalazł sobie kogoś może ktoś mu sie podoba.. chciałabym wiedzieć tak z czystej , ludzkiej ciekawości czy tęsknił za mną , czy brakowało mu choć przez chwile mojej małe marnej osoby m czy mślał o mnie czasem, czy chciałby jeszcze spróbować ...obawiam się że nikt nie nie odpowie na te pytania jedynie on..Pytacie kiedy jest najgorzej ? Wieczorami. Wtedy  człowiek zdaje sobie sprawe że nie ma tak naprawdę nić , jest marionetką w tak wielkim świecie..Siadam na łóżku i wnioskuje że moje życie nie jest niczego warte, że chłopak za którym szaleje i kocham go ponad wszystko ma mnie gdzieś a ja nie wiem dlaczego .. Po chwili pojawiają sie w mojej głowie krótkie filmy z mojego życia, takie fragmenty które o kimś mi przypominają ..zaczynam wspominać.. Zauwązyłam jak czesto to właśnie te dobre , pozytywne wspomnienia po jakimś czasie gd już miną wywołuja najwięcej łez..To najwspanialsze wspomnienia jakie mam.. Ja nie wiem już nic..Jestem przekonana , że on jednak mnie nie chce i myśle jedynie pesymistycznie i negatywnie. To wiem że mam osoby na którym mogę polegać zawsze i wszędzie . To są PRZYJACIELE. dziękuję takim osobą najbardziej Madzi , ona wie wszystko na bieżąco , jest ze mną wtedy kiedy ja nie mam już sił , ogólnie jest ze mną zawsze ..
..Kocham Go.

next to you.

Ona zrozumiała że musi o nim zapomnieć.
On widząc ją z innym poczuł że tęskni.

wtorek, 26 lipca 2011

wez mnie kurde przygarnij .

Wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa .? Wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach musisz odwrócić wzrok kryjąc łzy .? Wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos .? Wiesz jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy .?Wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa .? Wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu .? Wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego .? Wiesz jak to jest, kiedy umierasz, wiedząc, że żyjesz .? Nie wiesz .? To proszę, nie pierdol mi o tym, że czas leczy rany ...



no to lecimy z Madzią w siną dal ! ;* < czyt. procho > ognisko i nocka tam , moze jakies spotkanie ? hmmmm no nie wiem ;d;* 
+ tesknie za kims.



A dzisiaj siedzę z Tęsknotą. Nawet miła jest. Chętnie przebywa w moim towarzystwie. Dużo ze mną rozmawia ... Przypadkowy gość. Powiedziała, że zostanie ze mną, dopóki nie wrócisz..

wtorek, 12 lipca 2011

prośba .

Mam do Ciebie prośbę. Poważną, nie pierwszą, ale ostatnią. Zniknij z mojego życia na zawsze. Nie możemy być w tym samym miejscu, na tej samej imprezie, bo dobrze wiesz jak się to skończy. Więc mimo tego bólu pamiętam te dobre rzeczy, te wspólne chwile. Bo wniosłeś i znaczyłeś w moim życiu tyle co nikt inny do tej pory. Dzięki Tobie poznałam prawdziwą nadzieję. Dzięki Tobie dowiedziałam się, że można płakać ze szczęścia, bo komuś bliskiemu coś się udało. A Ty jesteś dla mnie bardzo bliski. Bez Ciebie nie ma już nic. Nawet nie pamiętam co było przed Tobą.


/ dziekuję Magdzie za dzisiejszy dzień , a teraz znowu sie nudze -.- , innym razem sie z nimi spotkamy :* \
Nie teraz. Nie tutaj. Nie z nim. Nie czas na : m i ł o ś ć.

witam , mamy wtorek . Wczorajszy dzień bardzo udany, rano do Madzi, później z Misią , miała jechać z nami do elcy ale jednak nie ;c więc same pojechałyśmy. Najpierw po buty a później spotkanie z dziewczynami, napotkałyśmy sie na Piotrka , a później to już łażenie po sklepach. Zadowolona ogólnie z zakupów , dziękuję wam wszystkim za wczorajszy dzień. Wieczorem sesja wróciłam jakoś po 22 do domu , a już później nie było miło wcale .. THE END . a później może mnie Madzia odwiedzi ? może, może :) no i jeszcze jedno : nie mam zamiaru sie przejmować , totalna obojętność . ;* -----> ja z Madzią :*


nienawidzę gdy mi zalezy, wolę kiedy jest mi wszystko jedno .

poniedziałek, 11 lipca 2011

zrobiłabym .

i pomyśleć że kiedyś zrobiłabym dla Ciebie zajebiście wiele.

kolejny raz, no kolejny !
ludzie, zostanawiajcie sie co do mnie piszecie, każde słowo z osobna biorę do siebie bardzo głęboko do siebie, analizuje je kawałek po kawałku i wchłaniam do głowy jak woda gąbke . Proszę Was, ja zapamiętuje nawet te rzeczy których wy już nie pamiętacie ze do mnie napisaliście -.- a więc proszę nie wykręcać się bądź ignorować takich tematów bo mnie to denerwuje, irytuje i wkurza . Czy myślałam sobie za dużo ? Nie , nie tym razem. Tym razem wszystko oparte było na faktach, to ON za dużo tego wszystkiego pisał , a ja po prostu w to wierzyłam , naiwna . Życzę wszystkim osobom slodkich snów , zazdroszczę tym którzy noc będą mieć przespaną .

+ NOWY ROZDZIAŁ .

A najgorsza jest świadomość, że mogło się nam udać.

niedziela, 10 lipca 2011

jesteśmy zazdrośni.

Gdy jesteśmy zazdrośni, przekonujemy się, że kochamy, tak jak przekonujemy się, że żyjemy, kiedy nas coś boli.


 

niedziela , nudy , nudy , nudy ..  + uwielbiam ten opis na górze.. idę oglądać jakieś bajki czy coś tam , nie bedzie mnie dla nikogo......
miłego dnia ;*

sobota, 9 lipca 2011

zależy jej na nim.

Już o Nim zapominała, usuneła jego numer z GG , z komórki . Wszystko co z nim było wspólnego wylądowało w śmietniku . Jednak nie . On znów kurwa musiał napisać .. chociaż nie miała jego nr na GG to wiedziała , że to On .. znów musiał przywołać wszystkie wspomnienia i wszystko co z Nim było związanego dosłownie wszystko . Znów gdy pomyślała o Nim i o ich rozmowach  przechodził ją dreszcz ... znów . Po raaz 141965186 płakała nocami, że Go kocha , i że zależy jej na nim . No tak Tylko jej .. niestety jemu nie.. / kurde , skądś mi się ta sytuacja przypomina , kiedyś kiedyś ale coś takiego było.


no więc piszę tutaj tak zwane 'DOBRANOC' ;*
dzień miło spędzony , taa bardzo. Najlepszy fragment to ten w którym ucieszona szłam do sklepu kupić jednak te buty , po czym doznałam szoku gdyż pani ekspedientka nie chciała mnie już wpuścić bo ponoć zamykali sklep. Jakby nie mogła mnie obsłużyć i wszyscy byliby szczesliwi . Owszem , nie mogła najwidoczniej a Kasia z wielkim bulwersem wróciła z pustymi rękoma do domu . Bardzo nie dobrze . Ale mniejsza z tym w poniedziałek zakupy z dziewczynkami i powinnyśmy cudownie rozpocząć kolejny "ciężki" tydzień jakże upalnych wakacji ;* A więc poniedziałek powinien być udany , nawet pogoda mi go nie zepsuje , wiem , że jadę po buty więc very very big smalj :* ZAKUPY z dziewczynkami , tego było mi trzeba ;):* a więc spotkanie zostało przełożone , choć dokładnie nie wiem na kiedy , jakoś sie zgadamy chyba że ten Pan nie bedzie już chciał :( no ale jakoś to bedzie , godzina 00:06 <3 pora na Kasia , więc wszystkim życzę słodkich snów i miłych koszmarków , trzymajcie sie cieplutko ! :*

+ niedzielaaaa ;*

nutkaaa ..

kocham jak mnie zdobywasz, kawałeczek po kawałku, tak delikatnie i zmysłowo w rytmie namiętnego tańca.


przejaw miłosci .

Te wszystkie złośliwości - ja w nich mimo wszystko
dostrzegam przejaw miłości.



ta jakość - nie ma to jak robić zdjęcia kamerką <3
zdjęcie z bardzo bardzo dawno , chyba nawet z zimy , pewnego dnia u Sarah :*
ostatnie dni takie sobie, co do wczorajszego to nie mam pytan ;D spontaniczne spotkanie z Chrzestnym, wycieczka do Jawora, lody, pizza, sok "kaktus" , rozkminy , śmiechy i w ogóle :D wycieczka do ratusza , ładnie tam mają ładnie, ale i tak nasze okolice najbardziej mi odpowiadają . Później do Marzeny do domu , poznałam sie z jej mamą, ciocią, koleżanką i psem <lol2>, potem do takiego rancho zaglądnąć z Krzyśkiem :D i nie ma to jak jeździć po elcy z muzą na full - co za typ ;* ale i tak go kocham . Następnym razem lecimy do kina , trzeba trzeba ;)) a teraz zwijam sie bo jakieś plany sie nasuwają , taaa ?

+ pewien pan się o mnie wypytywał :)):*
+
widzisz jakbys byla starsza to bym cie przenocował :)

Odchodź, wracaj, płacz, przepraszaj. Ale nigdy ze mnie nie rezygnuj.  / ;*

piątek, 8 lipca 2011

dać sobie czas.

Ona po prostu się w nim zakochała .

no to zadzwonił Ojciec Chrzestny poinformował mnie że zabierze mnie gdzieś , później do Jawora po kilka innych osobników i na lody ; ) a więc powinno być miło . Dziękuję dwóm dziewczynkom , które sie o mnie martwią i chcą by było dobrze , ale dam sobie rade .. chyba. A więc piszcie na sms jak bedzie coś ważnego , bo jak narazie idę się ogarnąć i wybywam stąd. pogoda dzisiaj taka sobie -.-


+ miłego dnia ;*

czasami trzeba dać sobie czas.

czwartek, 7 lipca 2011

już nie chce tak..

czuję w Tobie coś innego, coś wyjątkowego co bezustannie mnie przyciąga, coś, co nie pozwala mi zapomnieć o Tobie nawet na minute. jesteś moją pierwszą myślą kiedy się budzę, i ostatnią kiedy zasypiam


no to powiem jedynie tyle , że miałam spać a nie mogłam usnąć -.-
dużo osob pewnie dzisiaj jest na basenie , grzeją tyłeczki w słońcu, opalają się , pływają i co najwazniejsze dobrze się bawią. A ja z Agą robimy spama na nk . A co sie bedziemy , nie ? nudzi mi sie strasznie , idę oglądać vive i sobie potańczę ;* nie wiem co tu jeszcze napisać , może jedynie to że jest mi z jednego powodu smutno ;< no cóż, poczekam . Miłego dnia ! :*

EDIT.

źle sie czuje, źle, źle, źle, źle, źle... bardzo źle.

więc może bedzie lepiej gdy sie położę spać , chyba bedzie lepiej ..
O wiele lepiej byłoby gdybym zrobiła sobie a przede wszystkim innym przerwe , taki urlop od zycia . Tak na tydzień , dwa żebyście wszyscy ode mnie odpoczęli , może ktoś by zastęsknił a może nikt by nie zauważył ...


(chcę by w końcu było dobrze ..)


Więc proszę, Cię blisko bądź, kochaj mnie / kocham ten fragment...

boi sie zakochać.

W pewnym momencie, człowiek jest tak przyzwyczajony do samotności, że boi się zakochać.


smutno, smutno, smutno, smutno, smutno ..
.

Potrzebuje Cię - dwa słowa a znaczą dla człowieka wiele. Wywołują bezgraniczne szczęście i szczery uśmiech. A to w XXI w. niecodzienny widok.


będzie dobrze .

18:18 - kolejna złudna nadzieje, że w końcu wszystko między nami będzie dobrze.


powiem jedynie że było przezajebiście ! nie wiem jak inaczej to określić ale było najlepiej :D co się tam działo !! masakra , niech to pozostanie między wtajemniczonymi , nie ma to jak siedzieć od 2 do 5:40 na rynku . I Mikesz kupujesz mi banana - i nie gadaj ! :D nie ma to jak pojechać przed 18 i wrócić nazajutrz ok 10 hahaha . + dziękuję wszystkim :*



padnięta , idę spać.